Feeds:
Wpisy
Komentarze

Dobry wieczór Tobie wędrowcze z daleka,

Co Ty tutaj robisz? Cicho wszędzie, głucho wszędzie, Shimei pod stołem się zawstydzona chowa, niczego już tu nie ma- więc serio, jakie licho przyklikało Cię na tę stronę, co? : )

Dostałam informację, że wydawnictwo Kotori uzyskało licencję na mangę Seven Days (klikajcie i ojaciepierun już można zamawiać ; )- czujecie ta ekscytację?? No jak na Zachodzie, no… I mówię poważnie. Ja się starzeję, ale świat idzie w dobrym kierunku i to jest bardzo, bardzo dobra wiadomość. Mimo, że premiera wydawnicza w czerwcu (przez moment myślałam, że juz wiem o co poproszę w liście do Mikołaja). 

I tu się pojawia takie pytanie: czy strony takie jak ta są Wam jeszcze potrzebne? Jest to dość ogólne pytanie bo zatraciłam kontakt z tą mangowo-skanlacyjną rzeczywistością (jak widać), a jednak zdaję sobie sprawę, że niektóre grupy prężnie działają (pozdrawiam tytanów pracy z DV : ). No i nie wiem jak to jest z Wami, ale jakkolwiek lubię czytać po obcemu, to jak jest ładnie i składnie po naszemu uszy trzęsą mi się z radości. Co z kolei sprowadza mnie do takiego ładnego podsumowania, że pięknie mi się kiedyś tłumaczyło i dziękuję za wsparcie, i miłe wizyty, i że się podobało, i że swojsko jak w ciepłej chacie przy winku było. Dużo radosnych emocji związanych z tym było i jakbym miała troche więcej serca i rozumu pewnie dałabym radę to w sieci prowadzić. Tylko, że dwie łapy dadzą rade może i łajbe poprowadzić, ale gdzie im na jacht… A doświadczenie pokazuje, że ciężko jest nam współpracować w sieci- dopóki jest entuzjazm i życie się nam jakoś w niego nie wpiernicza: jest super i „wypuszczki” płyną strumieniami. Myślę sobie, że to dobry moment na szukanie rozgrzeszenia, więc przepraszam te wszystkie życzliwe osoby, które zaglądały i wyczekiwały za swoje bycie Widmem. I dziękuję, znowu.

Tyle tego! Jak widać strona jest pozamiatana, linki usunięte. Jakby była potrzeba to te rzeczy, które u nas były, a nie są na czerwonej liście licencji mogę udostępniać indywidualnie (makinalace@gmail.com). Proszę jednak o szacun dla licencji, dla ludzi, którzy wykrwawiali swoje serca żeby coś w końcu w tym kraju wychodziło na ładnym papierze; )

Pozdrawiam serdecznie i łamiącym głosem żegnam się,

Shimei

PS. Żeby nie było, link raz jeszcze: http://www.kotori.pl/

I do ekipy DV, bo fajni są i fajne cuda u nich znajdziecie.

 

 

Reklamy